Taki dzień jak inne, a jednak nie do końca , 5. 09 . ta data ma w sobie tyle piękna , uczucia , miłości a do tego wyrozumienia , przebaczenia i nadziei . Wracam do tych chwil często z uśmiechem i radością w sercu.
Kwitnie oleander i zimowe astry - są w lila kolorze i długo stoją w wazonie
Pomimo suszy w ogrodzie mam zielono, ale to tylko zawdzięczam ciągłemu podlewaniu
Grusza w tym roku ma dużo owoców [ pamiętacie jedną gruszkę w tam tym roku] , są smaczne więc mają amatorów .
Pochwalę się jeszcze niespodzianką , miłą niespodzianką
Pewnej niedzieli odwiedziła nas
Dorotka z mężem i synkiem [ fotka od Dusi] nie mam swoich , Dusia i Dorotka coś tam cykały więc będę musiała uśmiechnąć się ładnie może coś mi podeślą . Wizyta bardzo , ale to bardzo milusińska [ wydawało mi się ,że znam Ich od lat ] miło jeszcze wspominamy z mężem i zapraszamy na kolejne takie spotkanie
Fotka tym razem od Dorotki [ może nie będzie afery ?] radości dużo dziękuję ,że mogliśmy Was poznać i ugościć .
Upominkiem od swojego M pochwalę się w kolejnym poście, a dziś serdecznie pozdrawiam i zapraszam na Podlasie Anulka